Choroba Scheuermanna, nazywana także młodzieńczą kifozą lub zespołem Scheuermanna, to deformacja kręgosłupa, która rozwija się w okresie dojrzewania, zazwyczaj między 10. a 17. rokiem życia. Wiele osób zadaje sobie pytanie: choroba Scheuermanna – co to właściwie jest? W przeciwieństwie do wad postawy wynikających ze złych nawyków, u jej podłoża leży proces chorobowy w obrębie rosnących kręgów[1].

Schorzenie to zalicza się do grupy osteochondroz, co oznacza, że dochodzi w nim do obumierania tkanki kostnej i chrzęstnej na skutek zaburzeń ukrwienia, bez udziału infekcji. Istotą problemu jest nierównomierny wzrost trzonów kręgów – ich przednia część rozwija się wolniej niż tylna. To prowadzi do zmiany ich kształtu z prostokątnego na klinowy. Gdy zniekształcenie obejmie kilka sąsiadujących kręgów, powstaje nadmierne i sztywne wygięcie kręgosłupa w odcinku piersiowym, określane jako hiperkifoza.
Uważa się, że do rozwoju choroby dochodzi, gdy wrodzone predyspozycje spotykają się z czynnikami mechanicznymi. Istnieją dowody na to, że schorzenie może być dziedziczone, co tłumaczyłoby jego częstsze występowanie w rodzinach. Podatność genetyczna może wynikać z mutacji w genach odpowiedzialnych za budowę kolagenu, osłabiających strukturę kręgów. Z kolei czynniki biomechaniczne, takie jak powtarzalne przeciążenia kręgosłupa w okresie intensywnego wzrostu, mogą wyzwalać zespół Scheuermanna. Zwiększoną częstość zachorowań obserwuje się u młodych sportowców, na przykład w gimnastyce czy wioślarstwie[2], a także u młodzieży wykonującej ciężką pracę fizyczną. Dodatkowe czynniki ryzyka to wysoki wzrost, zaburzenia hormonalne oraz niedobory witamin A i D.
Pierwszym zauważalnym sygnałem jest pogłębiające się zaokrąglenie pleców. Deformacja ta ma charakter strukturalny, co oznacza, że nie znika przy próbie świadomego wyprostowania się[3]. Z czasem obraz kliniczny staje się wyraźniejszy i utrwalony, prowadząc do powstania sztywnej hiperkifozy piersiowej, czyli widocznego garbu. Aby utrzymać pionową postawę, organizm rozwija zmiany kompensacyjne, takie jak pogłębiona lordoza lędźwiowa i szyjna. Dochodzi również do wysunięcia głowy i barków do przodu oraz przykurczu mięśni piersiowych i kulszowo-goleniowych. U około 30-50% pacjentów może współistnieć łagodna skolioza[4]. Wyróżnia się dwa główne typy choroby: klasyczny, z deformacją w odcinku piersiowym, oraz atypowy, zlokalizowany na pograniczu piersiowo-lędźwiowym lub w odcinku lędźwiowym[2].
Ból pleców towarzyszy chorobie u około połowy pacjentów z postacią piersiową i nawet u 80% osób z deformacją piersiowo-lędźwiową[3]. Zazwyczaj jest tępy, rozlany i zlokalizowany w okolicy szczytu kifozy. Dolegliwości nasilają się podczas aktywności fizycznej oraz długotrwałego siedzenia lub stania, a ustępują w spoczynku. Pacjenci często skarżą się również na uczucie sztywności kręgosłupa.
W skrajnie rzadkich przypadkach, przy zaawansowanej deformacji przekraczającej 95-100 stopni, może dojść do ucisku na rdzeń kręgowy. Wówczas pojawiają się charakterystyczne dla powikłanej choroby Scheuermanna objawy neurologiczne. Należą do nich: osłabienie siły mięśniowej w nogach, zaburzenia chodu, a nawet utrata kontroli nad zwieraczami. Taka sytuacja wymaga pilnej interwencji chirurgicznej.
Rozpoznanie opiera się na wywiadzie, badaniu fizykalnym oraz badaniach obrazowych. Podczas badania lekarz ocenia postawę i wykonuje test Adamsa, czyli próbę skłonu do przodu. W chorobie Scheuermanna uwidacznia się wtedy ostrokątny, sztywny garb. Oceniana jest również elastyczność kręgosłupa – brak korekcji kifozy w leżeniu na brzuchu potwierdza jej strukturalny charakter.
Podstawowym badaniem jest zdjęcie rentgenowskie całego kręgosłupa w projekcji bocznej, wykonane w pozycji stojącej[5]. Analiza obrazu RTG pozwala na identyfikację charakterystycznych cech schorzenia:
Do postawienia jednoznacznego rozpoznania stosuje się kryteria radiologiczne zaproponowane przez Sørensena. Diagnozę potwierdza stwierdzenie sklinowacenia o co najmniej 5 stopni w przynajmniej trzech sąsiadujących ze sobą kręgach na szczycie kifozy[2][6].
Ważne jest odróżnienie choroby Scheuermanna od kifozy posturalnej, czyli zwykłego garbienia się. Kifoza posturalna jest elastyczna i ulega pełnej korekcji w przeproście lub leżeniu na brzuchu. W badaniu RTG nie stwierdza się w jej przypadku zmian strukturalnych, takich jak klinowacenie kręgów.
Leczenie zachowawcze stanowi podstawę terapii u pacjentów w okresie wzrostu. Ma na celu zatrzymanie postępu deformacji, złagodzenie bólu i poprawę postawy. W łagodniejszych przypadkach, gdy kifoza nie przekracza 60 stopni, wystarczająca może być regularna obserwacja i unikanie przeciążeń kręgosłupa[3].
Indywidualnie dobrany program rehabilitacji jest kluczowy. W przebiegu choroby Scheuermanna ćwiczenia obejmują przede wszystkim wzmacnianie mięśni prostownika grzbietu, mięśni międzyłopatkowych i głębokich mięśni tułowia. Jednocześnie konieczne jest rozciąganie przykurczonych mięśni piersiowych oraz kulszowo-goleniowych[4]. Specjalistyczną formą terapii jest metoda Schroth, która wykorzystuje trójwymiarową korekcję postawy i techniki oddechowe do modelowania klatki piersiowej i kręgosłupa[7].
Należy pamiętać, że istnieją również zakazane ćwiczenia, które mogą pogłębić wadę. Są to zazwyczaj aktywności wymuszające pogłębienie kifozy piersiowej (np. „brzuszki” w pełnym zgięciu) oraz dźwiganie dużych ciężarów w pozycji stojącej.
Gorsetowanie jest skuteczną metodą hamowania progresji kifozy. Stosuje się je przy deformacji o wartości 50-80 stopni u pacjenta, który nie zakończył jeszcze wzrostu kostnego[4]. Gorset, na przykład typu TLSO, działa poprzez system trójpunktowego podparcia, korygując krzywiznę i odciążając przednie części trzonów kręgów[8][9]. Skuteczność terapii zależy od noszenia go przez 16 do 23 godzin na dobę, aż do osiągnięcia dojrzałości kostnej.
Interwencja chirurgiczna jest ostatecznością, zarezerwowaną dla niewielkiej grupy pacjentów. W przypadku zaawansowanej choroby Scheuermanna operacja jest rozważana, gdy spełnione są ściśle określone kryteria:
Podstawową procedurą jest spondylodeza, czyli trwałe usztywnienie zdeformowanych kręgów w skorygowanej pozycji za pomocą tytanowych implantów[3]. Przy bardzo sztywnych deformacjach może być konieczne wykonanie osteotomii – przecięcia elementów kostnych w celu uelastycznienia kręgosłupa[10]. Operacja wiąże się z ryzykiem powikłań, takich jak uszkodzenie struktur nerwowych, brak zrostu kostnego czy rozwój kifozy w segmencie sąsiadującym z usztywnieniem[10].
Rokowanie jest na ogół dobre. Proces deformacji zatrzymuje się po zakończeniu wzrostu, a większość pacjentów prowadzi normalne, aktywne życie. Należy jednak pamiętać, że zmiany strukturalne w kręgach są nieodwracalne[5]. Choroba Scheuermanna u dorosłych wiąże się ze statystycznie wyższym ryzykiem wystąpienia przewlekłego bólu pleców i przyspieszonego rozwoju zmian zwyrodnieniowych krążka międzykręgowego w porównaniu do populacji ogólnej[2].
Warto podkreślić, że choroba Scheuermanna nieleczona lub zaniedbana w okresie dojrzewania może skutkować utrwalonym garbem i większymi dolegliwościami bólowymi w przyszłości.
Okres dojrzewania to czas szczególnej wrażliwości na punkcie wyglądu, dlatego widoczny garb może być źródłem wstydu, obniżonej samooceny i unikania kontaktów z rówieśnikami[11]. Dodatkowym obciążeniem bywa konieczność noszenia gorsetu, co niekiedy prowadzi do braku współpracy ze strony pacjenta i utrudnia terapię[12].
Po zakończeniu leczenia warto wdrożyć nawyki chroniące kręgosłup. Pacjenci często pytają w kontekście choroby Scheuermanna: czego nie wolno robić? Przede wszystkim należy unikać długotrwałego przebywania w zgiętej pozycji oraz podnoszenia ciężkich przedmiotów na prostych nogach. Zalecana jest regularna aktywność fizyczna wzmacniająca mięśnie pleców i brzucha, dbałość o prawidłową postawę, ergonomia w miejscu pracy oraz utrzymywanie odpowiedniej masy ciała, aby minimalizować obciążenie kręgosłupa.