Czym właściwie jest lordoza kręgosłupa? Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie jest to wada postawy, lecz naturalne wygięcie kręgosłupa do przodu. Ta fizjologiczna krzywizna pozwala nam utrzymywać pionową postawę i amortyzuje wstrząsy podczas ruchu. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy odchyla się ona od normy. Wówczas może wystąpić nadmierna lordoza (hiperlordoza) lub krzywizna może zostać zanadto spłycona (lordoza zniesiona). Poznanie przyczyn, objawów i metod leczenia tych zaburzeń pozwala skutecznie dbać o zdrowie pleców.

Ludzki kręgosłup nie przypomina prostej kolumny. To dynamiczna konstrukcja o charakterystycznym, podwójnie S-kształtnym profilu. Składają się na niego naprzemienne wygięcia: lordoza (skierowana do przodu) i kifoza (skierowana do tyłu). Naturalną lordozę obserwujemy w odcinku szyjnym i lędźwiowym, podczas gdy kifoza występuje w odcinku piersiowym oraz krzyżowym.
Taka budowa jest efektem ewolucyjnego przystosowania do poruszania się na dwóch nogach. Działa niczym sprężyna, która pochłania wstrząsy powstające podczas chodzenia czy biegania, chroniąc tym samym krążki międzykręgowe, stawy oraz mózg. Co więcej, pozwala utrzymać środek ciężkości ciała nad miednicą, co umożliwia zachowanie równowagi. Co ciekawe, krzywizny te nie są wrodzone. Noworodek przychodzi na świat z kręgosłupem wygiętym w jedną długą kifozę, przypominającą literę C. Lordoza szyjna pojawia się, gdy dziecko zaczyna unosić głowę, a lędźwiowa rozwija się w miarę nauki siadania i chodzenia.
O stanie patologicznym mówimy, gdy wygięcie kręgosłupa wykracza poza fizjologiczne ramy. Za normę, mierzoną na zdjęciu RTG metodą Cobba, przyjmuje się kąt 20–40 stopni dla odcinka szyjnego i 30–50 stopni dla lędźwiowego. Każde odchylenie od tych wartości może prowadzić do zaburzeń biomechaniki, przeciążeń i w konsekwencji do bólu.
Hiperlordoza, określana potocznie jako „wklęsłe plecy” lub właśnie lordoza pogłębiona, oznacza patologiczne zwiększenie naturalnej krzywizny. W odcinku lędźwiowym jej kąt przekracza 50 stopni. Sylwetka osoby z taką wadą jest dość charakterystyczna: głębokie wcięcie w dolnej części pleców, wystający brzuch (nawet u osób szczupłych) i uwypuklone pośladki. Taka nadmierna lordoza jest bezpośrednio związana z przodopochyleniem miednicy.
Hipolordoza to z kolei zmniejszenie, a nawet całkowite wyprostowanie fizjologicznego łuku – stan ten w diagnozie radiologicznej opisuje się jako lordoza zniesiona. Kąt wygięcia spada wówczas poniżej normy. W odcinku lędźwiowym prowadzi to do efektu „płaskich pleców” i zaniku naturalnego wcięcia w talii, natomiast w odcinku szyjnym może powodować wygląd „szyi wojskowej”. Zmieniona w ten sposób geometria kręgosłupa znacznie gorzej amortyzuje wstrząsy, co przekłada się na większe obciążenie krążków międzykręgowych i stawów.
Zaburzenia lordozy rzadko wynikają z jednej przyczyny. Najczęściej są one efektem nałożenia się na siebie różnych czynników, takich jak problemy posturalne, choroby czy przebyte urazy.
Jednym z głównych winowajców nabytych zaburzeń lordozy jest siedzący tryb życia, który prowadzi do nierównowagi mięśniowej. Wiele godzin spędzanych w pozycji siedzącej zaburza balans między siłą a elastycznością mięśni, co bezpośrednio wpływa na ustawienie miednicy. W przypadku pogłębionej lordozy często obserwuje się osłabienie mięśni brzucha i pośladków przy jednoczesnym przykurczu zginaczy bioder i prostowników grzbietu. Z kolei zniesienie krzywizny może powodować przykurcz mięśni kulszowo-goleniowych i osłabienie prostowników grzbietu.
Na kształt kręgosłupa mogą wpływać również rozmaite schorzenia. Do nadmiernej lordozy prowadzą niekiedy choroby wrodzone (np. achondroplazja)[1], otyłość brzuszna czy kręgozmyk, czyli przesunięcie się jednego kręgu względem drugiego[2]. Z kolei lordoza zniesiona często towarzyszy zmianom zwyrodnieniowym, takim jak osteoporoza czy choroba krążków międzykręgowych, które powodują utratę wysokości kręgów i dysków. W przebiegu dystrofii mięśniowych początkowa, kompensacyjna hiperlordoza może z czasem przekształcić się w całkowity zanik krzywizny[3].
Architekturę kręgosłupa mogą trwale zaburzyć także uszkodzenia mechaniczne. Dobrym przykładem jest uraz typu „smagnięcia biczem” podczas wypadku samochodowego, który często prowadzi do wyprostowania lordozy szyjnej[2]. Do podobnych zmian dochodzi czasem w wyniku interwencji chirurgicznych, na przykład laminektomii (usunięcia fragmentów kręgu), która może wywołać niestabilność i pogłębienie krzywizny.
Objawy towarzyszące zaburzeniom lordozy zależą od jej umiejscowienia, stopnia zaawansowania oraz ewentualnego ucisku na struktury nerwowe.
Do najczęstszych dolegliwości należy przewlekły, tępy ból w dolnej części pleców lub w okolicy szyi i karku, który wynika z przeciążenia mięśni oraz stawów. Pacjenci często skarżą się także na sztywność, ograniczony zakres ruchów i widoczne zmiany w postawie. Długotrwałe utrzymywanie nieprawidłowej sylwetki może również powodować ogólne uczucie zmęczenia.
Pojawienie się objawów neurologicznych to zawsze poważny sygnał, mogący świadczyć o ucisku na korzenie nerwowe lub rdzeń kręgowy. Należą do nich drętwienie, mrowienie i ból promieniujący do rąk lub nóg (znany jako rwa ramienna lub kulszowa). Symptomy takie jak znaczne osłabienie siły mięśni, problemy z chodzeniem czy utrata kontroli nad pęcherzem lub jelitami (zespół ogona końskiego) wymagają natychmiastowej konsultacji lekarskiej.
Trafne rozpoznanie opiera się na połączeniu badania klinicznego z nowoczesnymi technikami obrazowania.
Diagnostyka zaczyna się od szczegółowego wywiadu dotyczącego objawów, przebytych chorób i trybu życia[2]. Następnie lekarz lub fizjoterapeuta ocenia postawę ciała pacjenta w pozycji stojącej, a poprzez dotyk (badanie palpacyjne) lokalizuje bolesne miejsca i nadmiernie napięte mięśnie. Istotnym elementem jest ocena zakresu ruchów, w tym prosty test polegający na wykonaniu skłonu w przód. Jeśli pogłębiona lordoza podczas tego ruchu się koryguje, prawdopodobnie ma charakter posturalny. Jeśli pozostaje sztywna, może to wskazywać na utrwaloną deformację. Całość uzupełnia podstawowe badanie neurologiczne.
Podstawowym badaniem służącym do oceny osi kręgosłupa jest zdjęcie rentgenowskie (RTG) w pozycji stojącej[2]. Tylko w ten sposób można zbadać krzywizny pod naturalnym obciążeniem. Na podstawie zdjęcia RTG lekarz dokonuje pomiaru kąta Cobba, który obiektywnie określa stopień skrzywienia. Jeśli istnieje podejrzenie ucisku na nerwy lub uszkodzenia krążków międzykręgowych, specjalista może zlecić rezonans magnetyczny (MRI). Z kolei tomografia komputerowa (TK) bywa pomocna w szczegółowej ocenie samych kości[4].
Plan terapii jest zawsze dobierany indywidualnie, w zależności od przyczyny problemu, stopnia deformacji i nasilenia objawów. W przeważającej liczbie przypadków leczenie opiera się na metodach zachowawczych.
Głównym filarem leczenia jest indywidualnie dopasowana fizjoterapia, której celem jest skorygowanie nierównowagi mięśniowej i przywrócenie właściwego ustawienia miednicy. W przypadku hiperlordozy plan ćwiczeń skupia się na wzmocnieniu mięśni brzucha i pośladków oraz rozciągnięciu zginaczy bioder. Przy hipolordozie (kiedy występuje lordoza zniesiona) ćwiczenia koncentrują się na wzmacnianiu prostowników grzbietu i rozciąganiu mięśni kulszowo-goleniowych. Terapia obejmuje także naukę prawidłowej postawy i wskazówki dotyczące ergonomii w pracy czy podczas codziennych aktywności.
Leki stosuje się wyłącznie w celu złagodzenia objawów. Mogą to być niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), które zmniejszają ból i stan zapalny, a także środki zwiotczające mięśnie w razie silnych przykurczów. U dzieci i młodzieży w okresie wzrostu czasami wykorzystuje się gorsety ortopedyczne, aby kontrolować pogłębianie się wady[2].
Zabieg chirurgiczny to ostateczność, zarezerwowana dla najcięższych przypadków. Rozważa się go, gdy pojawiają się postępujące objawy neurologiczne, silny i przewlekły ból nieustępujący mimo leczenia zachowawczego lub gdy deformacja jest duża i stale się pogłębia. Najczęściej wykonywaną procedurą jest spondylodeza, czyli operacyjne usztywnienie i stabilizacja odcinka kręgosłupa przy użyciu implantów.
Ocena i podejście do lordozy zmieniają się w zależności od wieku oraz stanu fizjologicznego danej osoby.
U małych pacjentów pogłębiona lordoza lędźwiowa i charakterystyczny „wystający brzuszek” to często zjawisko fizjologiczne. Zazwyczaj ustępuje ono samoistnie, gdy wzmacniają się mięśnie tułowia. Warto jednak pamiętać, że patologiczna lordoza u dzieci może wiązać się z wadami wrodzonymi lub chorobami nerwowo-mięśniowymi, dlatego wymaga wczesnej diagnozy i obserwacji[2]. W okresie dojrzewania, szczególnie u dziewczyn, lordoza może ulec zmianie również ze względu na naturalne poszerzanie się miednicy, dlatego kluczowe jest monitorowanie postawy w tym czasie.
W czasie ciąży pogłębienie lordozy lędźwiowej jest całkowicie naturalną i przejściową adaptacją organizmu. Rosnąca macica zmienia środek ciężkości ciała, a kręgosłup kompensuje tę zmianę, by utrzymać równowagę. Związane z tym dolegliwości bólowe można łagodzić odpowiednimi ćwiczeniami i dbaniem o prawidłową postawę.
Sportowcy, zwłaszcza ci uprawiający dyscypliny z powtarzalnymi ruchami wyprostnymi kręgosłupa (np. gimnastykę), są bardziej narażeni na rozwój nadmiernej lordozy oraz urazy przeciążeniowe[5]. Z kolei u osób starszych sytuacja bywa złożona. Z jednej strony procesy zwyrodnieniowe i osteoporoza mogą sprzyjać spłyceniu lordozy, prowadząc do tzw. syndromu płaskich pleców[6]. Z drugiej zaś, osłabienie mięśni i otyłość brzuszna mogą powodować kompensacyjne pogłębienie tej krzywizny[7].